poniedziałek, 3 marca 2014

http://youtu.be/L2LtN9Ts9dg
Ten krotki film wykonal moj syn na znak solidarnosci z Ukraina...

poniedziałek, 2 września 2013


  1. Ostatnio, zajeta bylam mocno sprawami papierkowymi.

Zajelo mi to mnostwo czasu, energii, pieniedzy a rezultaty marne.
No coz, jak powiedzial sw. Augustyn - Jesli walczysz jestes zwyciezca- wiec porazka wpisana jest w walke, czasami tez mysle ze to przeznaczenie, moze zbyt kosztowne to bylo marzenie i wszystko ktoregos dnia mogloby sie obrocic przeciwko mnie.
Wiec zostawmy sprawy swojemu biegowi, moze zamkniecie jednych drzwi otworzy nastepne?
Poki co porobilam troche dekupazowych bransoletek i calkiem procentowych nalewek, mysle ze beda w sam raz na zimowe wieczory...
I juz nie przezywam tego jako porazki, ba nawet sie ciesze bo tak sobie mysle ze goniac za marzeniami, takimi materialnymi, wpadamy w pulapke i stajemy sie potem niewolnikami tych marzen.
Paradoks kompletny.
A tak jestem wolna, nie mam finansowych zobowiazan, a marzenia mam dalej i moze je spelnie, na miare posiadanych mozliwosci.
Konkluzja z tej przygody: nie dajmy sie zwariwac, nie dajmy sie oglupic sa na tym swiecie rzeczy, ktorych nie mozna kupic - jak spiewal Stasio Sojka!



I tym pozytywnym akcentem koncze tego posta zyczac sobie i Wam pogody ducha, slonecznych dni na te koncowke lata! T

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Noc swietojanska, noc kwitnacej paproci...



Polskie walentynki, noc kupaly, sobotki, czas letniego przesilenia noc czarow i magii i kwitnacej paproci.
Od tego dnia mozna juz sie kapac bo sw. Jan wode ochrzcil, piekna tradycja i taka bardzo nasza.
http://youtu.be/yIZI6KMXl90

sobota, 8 czerwca 2013

Cocomaniok

Tak smiesznie nazwalam ten deser, ktorego robic nauczyli mnie portugalscy przyjaciele:
A wiec maniok jako glowny aktor, obrany, z usunietymi twardymi nerwami pokrojony jak kroimy ziemniaki do zupy.
W garnku gotujemy mleczko kokosowe/ dwie puszki/ i na gotujace wrzucamy nasz maniok, gotujemy jak ziemniaki.
Proces gotowania jest bardzo wazny gdyz gotowanie niszczy pewne toksyczne zwiazki ktore sa zawarte w manioku.
Nastepnie dodajemy cukru lub mleka skondensowanego i po ostudzeniu miksujemy.
Mamy pyszny i napewno oryginalny deser, moze on nie wszystkim smakuje, ale ja bardzo go lubie!

wtorek, 2 kwietnia 2013

Minely wielkanocne swieta, troche dziwne bo sniezne i zimne; az strach sie bac, ze teraz juz tak ma byc t.z.n.
rok bez wyraznej wiosny. Miejmy nadzieje ze to tylko spekulacjale naszych meteorologow....
Oprocz pogody dopisalo wszystko, byl koszyczek ze swieconka, Rezurekcja, sniadanie wielkanocne i spotkania rodzinne, powoli trzeba pakowac walizki i ruszac do pracy....
Nie musze dodawac jak bardzo sie nie chce....
Spotkania rodzinne oprocz wspanialego jedzenia byly okazja do rozmow i mimo ze to nie swieta Bozego Narodzenia otrzymalam wspanialy prezent.
Okolo 3 miesiecy temu pokazalam bratu slajdy lezace okolo 30 lat gleboko schowane.
Moj kochany zorganizowany brat uporzadkowal wszystko, zrobil zdjecia ze slajdow , nagral na cd i porobil odbitki dla kazdego z osobna!
Kochany jest! Frajda nieslychana i powrot do przeszlosci z lezka w oku gdy widzi sie mame i tate z malymi wnukami i nas samych jako pieknych i mlodych!


niedziela, 27 stycznia 2013

Jasminum

Pamietacie napewno wspanialy film J.J.Kolskiego Jasminum? Pisalam cos o tym w jednym z dawniejszych postow
Dzis rano zakwitl u mnie w pokoju jasmin, jest bardzo skromny, ale jak pachnie!
Nie moglam sobie odmowic przyjemnosci zagladniecia do wspomnianego filmu, a zapach w tle i kubek jasminowej herbaty w reku sprawil ze mam magiczna niedziele!
Szybciutko opowiem Wam historie tego jasminu; dostala go moja klientka na spotkaniu w ambasadzie marokanskiej, byl malutki okolo10 cm, przekwitl wiec chciala go wyrzucic.
Przygarnelam go, przesadzilam, dalam nowa ziemie i poniewaz byla to pozna wiosna wystawilam za okno...
Szybko dogadal sie z przeciwpozarowa drabinka i zaczal sie na niej pieknie owijac do gory, na dach!
Mial iuz moze ze 3 m wysokosci...
Na poczatku grudnia przynioslam go do wnetrza i wyjechalam na swieta, wrocilam w drugiej polowie stycznia.
Mial pelno patyczkowatych pakow, dzisiaj rozkwitl co tam rozkwitl! Wybuchnal zapachem nie do przekazania, upajajaco!
I jak tu nie wierzyc ze kwiaty maja dusze i potrafia sie odwdzieczyc!