Wczoraj korzystajac z wakacyjnych przerw w pracy uszylam lawendowy woreczek. Jest napelniony lawenda ktora przywozi mi moja znajoma z Chorwacji.
Pachnie cudownie a woreczek uszylam z plotna ecru koronka bezowa i taki rowniez sznureczek. Chyba poszyje wiecej bo fajnie sie spi przy takiej lawendzie.
Bede dzis probowac robic woreczki z nadrukiem. Sama jestem ciekawa co z tego bedzie.
Ale co najwazniejsze lawenda pachnie wszedzie jednakowo!
Cudnie!
A ten napis nakleilam z welurowych literek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz