niedziela, 27 stycznia 2013

Jasminum

Pamietacie napewno wspanialy film J.J.Kolskiego Jasminum? Pisalam cos o tym w jednym z dawniejszych postow
Dzis rano zakwitl u mnie w pokoju jasmin, jest bardzo skromny, ale jak pachnie!
Nie moglam sobie odmowic przyjemnosci zagladniecia do wspomnianego filmu, a zapach w tle i kubek jasminowej herbaty w reku sprawil ze mam magiczna niedziele!
Szybciutko opowiem Wam historie tego jasminu; dostala go moja klientka na spotkaniu w ambasadzie marokanskiej, byl malutki okolo10 cm, przekwitl wiec chciala go wyrzucic.
Przygarnelam go, przesadzilam, dalam nowa ziemie i poniewaz byla to pozna wiosna wystawilam za okno...
Szybko dogadal sie z przeciwpozarowa drabinka i zaczal sie na niej pieknie owijac do gory, na dach!
Mial iuz moze ze 3 m wysokosci...
Na poczatku grudnia przynioslam go do wnetrza i wyjechalam na swieta, wrocilam w drugiej polowie stycznia.
Mial pelno patyczkowatych pakow, dzisiaj rozkwitl co tam rozkwitl! Wybuchnal zapachem nie do przekazania, upajajaco!
I jak tu nie wierzyc ze kwiaty maja dusze i potrafia sie odwdzieczyc!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz