Za nami najkrotsza noc, mamy najdluzszy dzien. Noc swietojanska, przesilenie letnie, noc kupaly.
Najpiekniejsze dni w roku, pelne zapachow, kolorow i smakow.
Rzeczywiście piękne fotki, które trafnie oddają "zapachy, kolory i smaki" tych letnich, czerwcowych dni. Szczególnie te czereśnie ...., aż ślinka leci. Pamiętasz z dzieciństwa, że najbardziej wybierane były te podwójne, które mogły służyć jako eko-kolczyki. A i po zjedzeniu pestki też się nie marnowały. Zawsze można było w kogoś wycelować i ... pstryk .... trafiony :) A te porosty nad wodą ..., to nic tylko przelać na płótno. Ten widok niesłychanie uspokaja.
Gratululę Ci wrażliwości, romantyczności duszy i wyczucia artystycznego, pozwalającego tylko w 3 fotkach oddać cały koloryt, smak i zapach tych niepowtarzalnych dni przełomu wiosny i lata. A najbardziej cieszę się z tego, że mogliśmy się spotkać, pogadać i wspólnie te "cuda przyrody" oglądać.
A jak ktoś nam podpadnie ..., to pestki zawsze mam w pogotowiu :)
Ciepło i serdecznie Cię pozdrawiam, Wcale nie anonimowy, brat Grześ.
Rzeczywiście piękne fotki, które trafnie oddają "zapachy, kolory i smaki" tych letnich, czerwcowych dni.
OdpowiedzUsuńSzczególnie te czereśnie ...., aż ślinka leci.
Pamiętasz z dzieciństwa, że najbardziej wybierane były te podwójne, które mogły służyć jako eko-kolczyki.
A i po zjedzeniu pestki też się nie marnowały. Zawsze można było w kogoś wycelować i ... pstryk .... trafiony :)
A te porosty nad wodą ..., to nic tylko przelać na płótno. Ten widok niesłychanie uspokaja.
Gratululę Ci wrażliwości, romantyczności duszy i wyczucia artystycznego, pozwalającego tylko w 3 fotkach oddać cały koloryt, smak i zapach tych niepowtarzalnych dni przełomu wiosny i lata. A najbardziej cieszę się z tego, że mogliśmy się spotkać, pogadać i wspólnie te "cuda przyrody" oglądać.
A jak ktoś nam podpadnie ..., to pestki zawsze mam w pogotowiu :)
Ciepło i serdecznie Cię pozdrawiam,
Wcale nie anonimowy, brat Grześ.
bo lato jest cudne..ze wszystkimi swoimi kaprysami:)))
OdpowiedzUsuń