niedziela, 1 stycznia 2012

Impresje z galerii

Bylam w ostatnie dni starego roku w modnym i ogromnym centrum handlowym...Kina, sale do gier, Gucci, Prada itp.Mnostwo kawiarni, ludzi, zewszad dobiegajacej muzyki.
Czysty komercjalizm w skondensowanej formie.....
Prawde powiedziawszy nie cierpie takich miejsc jakos sie w nich gubie i w tym nadmiarze dobr np. nie wiem gdzie kupic meskie czrne skarpetki......
Ale juz ksiegarnie w takim centrum sa niezle zaopatrzone, z dobra informacja. Zawsze jakas mila dziewczyna lub chlopak udzieli informacji o poszukiwanym tytule.
Tak sie szwedajac po jednej z nich natrafilam na swietna ksiazke p.t. LALKI W OGNIU.
Jesli lubicie reportazowe pozycje szczerze polecam. Dopiero zaczelam i wciaga bez reszty i ....szokuje.
Ale nie o tym glownie chcialam wam napisac.
W chwili odpoczynku przysiedlismy w KFC nad cola i takie mi sie refleksje nasunely...
Duzo bylo calych rodzin, tata, mama czasem jedno czasem dwoje dzieci. Dzieciaki szalaly w pobliskim fiku -miku a tatusiowie cierpliwie czekali przegladajac gazety az pociechy sie wyszaleja......Albo cierpliwie tlumaczyli
jak dziala bujajaca sie lokomotywa z maluchem w srodku.
I tak na marginesie tych wszystkich przepowiedni o koncu swiata w tym roku, mysle ze jednak jest on normalny
i dziala normalnie dopoki istnieja zatroskani tatusiowie, goniace za pociechami mamy.
W tej calej komercji ta troska o dzieciaki, czas jaki rodziny poswiecaly sobie napawaja mnie optymizmem i zwyczajnym wzruszeniem. Chyba nie jest tak zle z homo sapiens.
Pozdrawiam Was serdecznie.

1 komentarz:

  1. Teresko ja jednak tęsknię za dawnymi czasami!
    Nie cierpię takich miejsc jakie opisałaś. Wolę gry planszowe czytanie dzieciom bajek i baśni itp. ale takie czasy nadeszły, że trudno czasami się w nich odnaleźć. Ale to może tylko moje zmartwienie! ;)
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń